| ykimblog - archiwum: PADACZKA |
| Strona główna |
PADACZKAWiele rzeczy, także takich dwunożnych, mnie dziś wkurwiło, ale klasyfikację zdecydowanie wygrywa deszcz i zimno, które umiejętnie spuchają na koniec języka wulgaryzmy typu: "chuj, kurwa, mać jebana". Jeszcze dwa dni temu oczywistym wydawało się, że najgorsze co nas może spotkać to gołoledź, śnieg i białe niedźwiedzie, ale po tym, jak dziś pomykałem ulicami bez parasola, zmieniłem zdanie. Chciałem zresztą kupić bilet i wybrać pieniądze z banku, ale nic z tego nie wyszło. Jeszcze w tramwaju doszedłem do konstruktywnego wniosku, że dziś już z domu nie będę wychodził, mimo że trafia się jedyna poza weekendem okazja, by iść do kina. Potem jeszcze doświadczyłem uroku podróżowania wypełnionym autobusem. Po wyjściu z niego mokry asfalt pachniał wiosną. Winna jest ta jebana pogoda i wnioskuję o skazanie jej na śmierć przez powieszenie. ![]() Poza tym przypominam, że we wszelkich centrach konsumpcji zaczynają się już święta. Skończyło się Halołin, kiedy można było kupić akcesoria z dynią, teraz rządy nad komercją wszelaką obejmuje Santa Claus u jego 12 reniferów. Coca Cola już nadaje swoją tradycyjną reklamę z ciężarówkami i lada chwila możemy się spodziewać choinek przed każdą poważniejszą < Już widzicie, że żółć sama się za mnie wylewa i niczego ciekawego nie zdołam napisać, jak zwykle zresztą. Ale - co tyczy się każdego - pisanie bloga nie ma sensu. Szczególnie mocno uwidacznia się to na powyższym, poniższym i pobocznym przypadku. Chuj z tym. Idę się zająć czymś bardziej efektywnym. ykim 2006-11-06 16:07:56 skomentuj (0) |